Opuszczone domy na sprzedaż w Polsce w 2025 roku to temat, który budzi mieszane uczucia. Z jednej strony kuszą niskimi cenami i możliwością stworzenia unikalnej przestrzeni od podstaw. Z drugiej — kryją w sobie ryzyka prawne, finansowe i techniczne, które potrafią przekroczyć początkowe oszczędności. Rynek takich nieruchomości rozwija się w pewnych regionach, zwłaszcza na terenach wiejskich i peryferyjnych miastach, gdzie populacja ulega degradacji, a zapomniane budynki pozostają poza standardową ofertą głównych portali. W 2025 roku obserwuje się rosnące zainteresowanie renowacją z perspektywą inwestycyjną, ale także zaostrzające się wymogi prawne i wyzwania związane z formalnościami. Poniższy materiał ma na celu przybliżyć, gdzie szukać takich ofert, jak ocenić ich realną wartość i jak bezpiecznie przeprowadzić zakup.
Pierwsza część artykułu dotyczy samego rynku i logiki inwestycyjnej. Domy opuszczone bywają wynikiem różnych scenariuszy: starania mieszkańców o emigrację, brak dziedziczenia po zmarłych właścicielach, czy też problemy z uzyskaniem nowej infrastruktury i dostępu do mediów. Ceny mogą być kilkakrotnie niższe niż w przypadku nieruchomości w dobrym stanie, co przyciąga inwestorów z myślą o renowacji i odsprzedaży po wyższej cenie po zakończonych pracach. Jednak ta droga wymaga solidnego planu, realistycznego szacunku kosztów i skrupulatnej weryfikacji praw własności. W roku 2025 rośnie również świadomość, że wartość takich projektów zależy od jakości planu zagospodarowania terenu, możliwości uzyskania dofinansowań na rewitalizację oraz od umiejętności przewidzenia kosztów materiałów, robocizny i ryzyk związanych z konstrukcją.
Gdzie szukać ofert? W Polsce istnieje kilka typów źródeł, które warto przejrzeć. Najbardziej widoczne to duże portale z ogłoszeniami nieruchomości, które oferują sekcje dedykowane domom do remontu lub do sprzedaży w stanie „do generalnego wykończenia”. Porównajmy kilka z nich:
- Otodom to jeden z najpopularniejszych serwisów nieruchomości w kraju. Dzięki rozbudowanym filtrom można określić stan nieruchomości, liczbę pokoi, metraż, a także zakres prac renowacyjnych. Dobrą praktyką jest ustawienie alertów cenowych i przeglądanie historii oglądanych ofert, co pozwala wytypować prawdziwą okazję i uniknąć podejrzanie niskich, nieprecyzyjnych ogłoszeń.
- Morizon oraz Gratka to kolejne wiodące platformy, które prezentują oferty z różnych regionów. W przeciwieństwie do Otodom, czasem oferują większą różnorodność pod kątem lokalizacji, co bywa przydatne przy poszukiwaniu nieruchomości w mniej popularnych gminach. Ich systemy filtrów bywają nieco bardziej zaawansowane, co pomaga w odseparowaniu ofert, które wymagają jedynie drobnych prac od tych, które wiążą się z kosztowną odbudową.
- Domiporta to miejsce, gdzie często pojawiają się mieszkania w gorszym stanie, co czyni je interesującym źródłem dla inwestorów chcących zrealizować remont „pod siebie”. Platforma ułatwia kontakt z sprzedawcą i weryfikację dokumentów.
- OLX Nieruchomości, popularne również w Polsce, nie unika ofert z dużymi zakresami prac remontowych. Jednak przy OLX często trzeba być czujnym wobec autentyczności ogłoszeń i długich łańcuchów pośredników. W praktyce warto łączyć przegląd OLX z większymi portalami, aby uzyskać pełniejszy obraz rynku.
- Dla osób zainteresowanych licytacjami i ofertami komorniczymi istnieją specjalistyczne serwisy i portale zajmujące się postępowaniami egzekucyjnymi. Tu ceny bywają atrakcyjne, ale wchodzenie w tego typu transakcje wymaga ostrożności, solidnego(API) ze strony prawnika i dostępu do pełnej dokumentacji prawnej nieruchomości.
Jak bezpiecznie podchodzić do zakupu? Oto kilka praktycznych wskazówek: